jolantaos

Nowa porcja.

dodane: 2010-03-03 11:02:24 ostatnia zmiana: 2010-03-03 11:02:24

Nowa porcja opakowań przybyła pocztą od p.Teresy.

Największe opakowanie to piernikowa ze śliwką z Wawela. Piękne świąteczne wzory zdobiły w tym roku całą serię. Zdobyłam już nadziewane, może trafię jeszcze na gorzkie 90 % i ze skórką pomarańczową.

Świąteczne wspomnienia przywodzą też opakowania z serii Ivoria z Intermarche wyprodukowane w bydgoskim Edbolu. Bardzo efektowne opakowania. Nie ukrywam, że na ich widok przełykam ślinę.

 

Kartonikowa Terravita z serduszkiem " Tylko dla Ciebie" to seria walentynkowa. To trzeci okaz w mojej kolekcji z tej edycji. Nie mam tylko kartonika z otworem w kształcie serca.

A teraz alfabetycznie: Alpen Gold z nadzieniem truskawkowym, Terravita kawowa biało-czarna, Wawel mleczna nadziewana krówką i Wedel mleczna wiśniowa.

      

Cztery malutkie.

dodane: 2010-02-27 21:53:24 ostatnia zmiana: 2010-03-13 21:48:00

Cztery malutkie czekoladki Mauxion pojechały w torebce na wycieczkę. Dzień był mroźny, wycieczka dość daleka. Na trasie wypożyczalnia sprzętu sportowego z małym barkiem. W ramach rozgrzewania się poszliśmy na herbatkę. Obsługa zajęta była wydawaniem sprzętu, więc Pan Małżonek wyjął z plecaka termos, kubeczki i jedzenie, a ja czekoladę. Na zakończenie Pan Małżonek i moja koleżanka uraczyli się grzańcem. Pół kubka winka wylądowało na stole, mojej kurtce i kolanach. Rzuciłam się do ratowania opakowań po czekoladzie, a potem dopiero ubrania, pozostawiając stół winowajczyni. Na szczęście opakowania wyszły z wypadku bez zniszczeń.

 Cztery malutkie 15 g czekoladki wyprodukowane w Niemczech w Mauxion Schokoladefabrik - Saarlouis zapakowane razem w zbiorcze opakowanie z przezroczystej folii. Każda z tabliczek jest w innym smaku: mleczna, orzechowa, kokosowa i gorzka.

http://www.mauxion.pl/mauxion/czekolady/czekolady-15

http://www.mauxion.pl/mauxion

Snack blocks.

dodane: 2010-02-26 22:49:20 ostatnia zmiana: 2010-02-26 22:50:59

W przypływie łakomstwa kupiłam snack blocki wyprodukowane przez Wawel. Na opakowaniu wyglądają jakby były w połowie czekoladowe. Warstewka czekolady jest jednak cieniutka i tylko brzegi są nią pokryte do połowy. Batoniki były wyśmienite. W  żółtym opakowaniu skrywał się kawałek smakowitej chałwy. Delektował się nim Pan Małżonek, ale wzięłam gryza, oczywiście w celach naukowych. W zielonym opakowaniu znalazłam batonik z masy kakaowej z kawałkami orzechów i ziarnami słoonecznika, smakiem przypominał sławne Michałki. Batony mają po 40 g ale wartość kaloryczna obu jest wysoka: chałwa 530 kcal/100 g , a kakaowy 510 kcal/ 100 g, czyli nieco ponad 200 kcal/ szt.

Nieczęsto ostatnio chwalę się zdobyczami kolekcjonerskimi, dlatego powstało sporo zaległości. Dzisiaj ostatnia przesyłka od Zgoka.

Dwie Goplany z nowszymi opakowaniami z nadrukiem wartości kalorycznej, zapewne jako ostrzeżene dla łakomczuchów. Świąteczna alpejska zakończy serię wigilijną. Toffi dołączy do srerii.

  

Duży mleczny Wedel 220 g uzupełni serię.

 

Złoty kasztanek.

dodane: 2010-02-19 18:50:19 ostatnia zmiana: 2010-02-19 18:50:19

Zapachniało wiosną. Temperatura podskoczyła w południe do +7stC. Śnieg powolutku znika. Poniosło mnie na spacer. Po drodze zdobyłam szybkie kalorie w postaci apetycznego Złotego kasztanka.

  

Gruba nadziewana tabliczka wypełniona jest pysznym kakaowym nadzieniem ze zgrzytającymi w zębach okruszkami wafli. Kasztanek był taki smaczny, że będę musiała znowu iść na daleki spacer, żeby spalić nadmiar kalorii.

Walentynkowe.

dodane: 2010-02-14 21:52:01 ostatnia zmiana: 2010-02-14 22:43:44

Dwie walentynkowe czekolady z Millano zostały rozpakowane i posmakowane. Pan Małżonek ma katar, niewiele wysmakował. Dla mnie więcej zostanie. Ciemne tabliczki rozpływają się w ustach uwalniając delikatny aromat truskawkowy lub bananowy. W truskawkowej są dodatkowo kawałki migdałów.

  

Orzechowa.

dodane: 2010-02-13 23:25:13 ostatnia zmiana: 2010-02-14 21:25:59

Mróz trzaskający zamienił się w kapiący. Na dachach rosną sople.

Łagodna pogoda zachęca do dłuższych spacerów, ale odpocząć nie ma na czym. I tak już od ponad miesiąca.

Mimo to poszłam na daleki spacer i przyniosłam do domu czekoladę z orzechami. Po rozwinięciu nie wyglądała zachęcająco. Miała jednak mnóstwo orzechów laskowych i była bardzo smaczna.

 

     

Warto się było przedzierać przez kałuże brudnej wody i śniegowe błoto, a potem suszyć buty na kaloryferach.

Mork.

dodane: 2010-02-11 21:15:16 ostatnia zmiana: 2010-02-11 21:15:16

Mork chokolade med hele nodder czyli ciemna czekolada z całymi orzechami laskowymi pochodzi ze sklepu Netto i tylko tam ją można kupić. Czekolada została wyprodukowana w Szwajcarii przez firmę Frey dla duńskiej sieci sklepów, dlatego napisy są w języku duńskim. Niestety nie mogłam dokładnie odtworzyć nazwy z braku przekreślonego o. Przestudiowałam dokładnie napisy i podszkoliłam sie w duńskim i szwedzkim. Czekolada jest pyszna. Gruba tabliczka z całymi orzechami smakowicie wygląda. Można też nabyć taką czekoladę mleczną i białą.

Tradycyjny tłusty czwartek został uczczony pachnącymi pączkami. Lukrowany z marmoladą i pudrowany z nadzieniem adwokatowym zniknęły błyskawicznie. Palce zostały oblizane. Tradycja zachowana. Kalorie zostaną spalone, bo zima się rozpanoszyła i nieprędko minie.

Pan Małżonek jest niepocieszony, bo jakoś w pracy koleżeństwo zapomniało co to za dzień i obżarstwo ograniczyło się do dwóch pączków w domu. Rekord łakomstwa padł w młodości, kiedy to na raz pochłonął 10 pączków. Teraz nie przekracza sześciu.

Na rozgrzewkę.

dodane: 2010-02-10 00:05:50 ostatnia zmiana: 2010-02-10 10:25:10

Opanowało mnie ostatnio lenistwo. Chyba zapadam w sen zimowy. To pewnie z powodu nowej fali trzaskających mrozów. Przekonałam się w tym roku co oznacza to określenie: trzaskające mrozy. W okresie kiedy temperatura spadała poniżej - 18 st C dawały się słyszeć w murach głuche stuknięcia najprawdopodobniej spowodowane kurczeniem się budynku z powodu mrozu. Niestety nie będzie obniżki opłat za zmniejszony czasowo metraż mieszkania. Zresztą wg. mojej śp. mamy to nie jest ciężka zima. Zasłużyła by sobie na taką nazwę gdyby pękały rury wodociągowe i drzewa w ogrodzie. Podobno w 1940 były takie mrozy, że w ogrodzie popękały drzewa, były w nich szpary, w które można było włożyć dłoń.

Pan Małżonek rozgrzewa się whisky i adwokatem, ja się próbuję obudzić smakiem kawy.

    Pierwsza czekolada wyprodukowana przez Bałtyk, druga przez Terravitę.

Heidi.

dodane: 2010-02-01 23:19:15 ostatnia zmiana: 2010-02-10 10:32:57

Kolejna czekolada Heidi Lemon & Mint okazała się wyśmienita. Przyniesiona ze spaceru, który z powodu mrozu skończył się w markecie. To niezły sposób na trochę ruchu przy złej pogodzie. Dodatkowe kalorie na wyrównanie temperatury też się przydały.

      Obrazek na opakowaniu może sugerować, że to czekolada nadziewana. Tabliczka jest jednak całkiem płaska.Między dwoma warstwami świetnej deserowej czekolady znajdują się drobne granulki o wyraźnym smaku cytryny i mięty.

Slim slim.

dodane: 2010-01-30 21:05:56 ostatnia zmiana: 2010-01-30 21:05:56

Slim dreams to pyszna gorzka czekolada przyniesiona z wycieczki do Asa, a właściwie sklepu Kiermasz. Dłuższa przerwa w dalekich spacerach spowodowana była mrozami a potem chorobą. Skorzystałam z dzisiejszej okołozerowej temperatury i wyciągnęłam Pana Małżonka na spacer połączony z zakupami. Tam gdzie za odśnieżanie odpowiadają spółdzielnie mieszkaniowe, właściciele lub dzierżawcy chodniki są czarne. Śnieg jest odgarnięty do dna. Na odcinkach, za które odpowiada miasto brnie się w śniegu po kolana, wędruje wązką ścieżynką wydeptaną przez pieszych a w nielicznych miejscach depcze po nieco cieńszej warstwie śniegu. Wybieraliśmy drogę biorąc pod uwagę ten czynnik. Po takim wysiłku nagroda się należała obojgu. Dla Pana Małżonka jego ulubiona gorzka. Dla siebie wybrałam Slim z orzechami i pomarańczami. Dwa kilometry po śniegu to sporo spalonych kalorii, a tu znowu idą mrozy. Koniecznie trzeba uzupełnić energię. Jedna tabliczka to ok. 500 kcal.

 

 

Blogi
x